Wielkie wspinaczki - Janusz
Chodzenie po górach to było coś, w czym ludzie przywiązani do wolności - a alpiniści chyba takimi ludźmi są - mgli się najlepiej odnaleźć. W alpinizmie się mówi: gdzie wola, tam droga.
Chodzenie po górach to było coś, w czym ludzie przywiązani do wolności - a alpiniści chyba takimi ludźmi są - mgli się najlepiej odnaleźć. W alpinizmie się mówi: gdzie wola, tam droga.
Jeśli uważamy, że kobieta jest człowiekiem - bo niektórzy moi koledzy tak nie uważają - to kobieta ma prawo robić wszystko, czemu więc nie chodzić w góry.
Zaktualizowana i poszerzona, jednotomowa edycja bestsellerowego, bogato ilustrowanego wydawnictwa poświęconego udziałowi Polaków w zdobywaniu najwyższych gór świata - Himalajów i Karakorum! Do rąk czytelników trafia publikacja uzupełniona o wydarzenia z ostatniej dekady (lata 2008 - 2018). Książka
Jeden z kolegów zwichnął obojczyk. Drugi otrzymał od żony propozycję nie do odrzucenia. I znalazłem się w składzie zimowej wyprawy na Mount Everest.
Być możne dochodząc do szczytu ci, którzy go zdobywali, zawahali się, żeby wejść na sam wierzchołek, ale weszli. Pogwałcili królestwo bogini. Ja jestem racjonalistą i nie wierzę w duchy, ale zdarzają się takie historie w dziejach, że nie ma innego wyjścia".
Książka jest relacją z polskiej wyprawy na K2 w 1976 roku. Autor, Janusz Kurczab, był kierownikiem tej wyprawy. Wejście na szczyt skończyło się niepowodzeniem - grupa musiała wycofać się do bazy 200 m przed wierzchołkiem góry. Na jednej z wkładek zamieszczono zdjęcia wszystkich członków wyprawy z